poniedziałek, 13 marca 2023

NACHODZENIE NA SIEBIE MATRYC

NACHODZENIE NA SIEBIE MATRYC

 

„Spotkanie dwóch osobowości przypomina kontakt dwóch substancji chemicznych: jeżeli nastąpi jakakolwiek reakcja, obie ulegają zmianie” C.G. Jung

 

Witajcie,

Dzisiaj chciałam Wam przedstawić psychotroniczno-magiczny punkt widzenia na relacje romantyczne. 

Nachodzenie na siebie matryc z poprzednich związków podczas stosunków seksualnych, sprawia że gubimy swoją tożsamość. Tym samym tracimy swoją energię i mieszany się z inną. Jeśli wstępuje się na ścieżkę duchową lub czarostwa, każdy Mistrz na początek da nam warunek „zadośćuczynienia” wszystkim naszym ex. Inaczej energetyka się nie wyrówna i będziemy mieli chociażby długi lub niepełną wersję siebie.

 

Najlepszym na to sposobem jest Rytuał Odcięcia i Oczyszczenia, ale pierwszym krokiem do uzdrowienia jest wybaczenie. Wstawiam formułkę pozwalającą na częściowe odłączenie się.

 

Słowa z mocą odcięcia sznurów:

„Uwalniam Ciebie ….. z całego serca, z miłością do miejsca, które kiedyś zajmował*ś w moim życiu. Obyś był* szczęśliw* w życiu, które wybrał*ś. Odbieram teraz całą Moją pobraną energię, która została mi przez Ciebie odebrana lub którą Tobie oddał*m świadomie lub nieświadomie. Zwracam energię, którą wciąż posiadam, a jest Twoja. Nasze energie, które sobie odebraliśmy, nasze elementy powracają do nas po oczyszczeniu Energią Bezwarunkowej Miłości. Uwalniam Siebie i Ciebie od więzów, które nas wiążą. Niech wszystkie sznury zostaną między nami i naszymi czakrami i sercami w całości naszych istot, niech zostaną przecięte. Niech zostaną transmutowane i rozpuszczone. Niech cała energia po oczyszczeniu powróci do pierwotnego nadawcy z mocą, miłością, pokojem i przebaczeniem.

Teraz jest to kompletne i zapieczętowane.

Dziękuję. 

Jeśli Cię kiedykolwiek skrzywdził*m – w te miejsce za negatywność, która idzie w drugą stronę w miejsca przeznaczenia, gdzie zostanie przetransmutowana w Boską Energię. Życzę Ci w te puste miejsca jak najlepiej – niech Ci się wiedzie, niech wejdzie tam światło i uzdrowienie, Mocą Źródła, Mocą Wolnej Woli tak się staje.”

 

Autor:

~ aé. 

poniedziałek, 6 marca 2023

KAMIENIE NATURALNE

 KAMIENIE NATURALNE


Witajcie,


W tym tygodniu ode mnie dostaniecie listę poszczególnych kamieni naturalnych, przypisane im żywioły, znaki zodiaku, planety. Dodatkowo od siebie dodam kamienie, które nie są szczególnie popularne (oprócz turmalinu), bo dość niedawno odkryte, a właściwości mają 
moim zdaniem wyjątkowe. Post będzie zawierać także sposoby oczyszczania kamieni i ładowania ich.

Moim pierwszym kryształem był kupiony kryształ górski w Krakowie. Do tej pory go mam. Jednak moim pierwszym świadomym zakupem był czarny turmalin. Przy wyborze miałam do wyboru szlifowany lub naturalną bryłkę. Intuicyjnie wybrałam bryłkę, bo z jakiegoś powodu nieobrobiony kamień będzie zawsze wibrował mocniej. Tak zaczęła się moja praca z nim. Pani ze sklepu ezoterycznego ostrzegała mnie, że niekoniecznie mogę go zaakceptować na swoim ciele, bo jest to niezmiernie silny kamień ochronny i nie każdy będzie w stanie znieść jego 
oddziaływania. Do tej pory jest to kamień, bez którego nie ruszam się z domu i zapewne tak zostanie, bo niezwykle z nim rezonuję. Jest również świetnym narzędziem do oczyszczania powietrza – poprawia jego wibracje, osłania przed promieniowaniem elektromagnetycznym urządzeń elektrycznych. Kamień jest tzw. odpromiennikiem i to główny składnik mojego domowego orgonitu.

Czaroit. 
Kamień nadający się na stworzenie oddzielnej strony internetowej poświęcony tylko jemu. Został on znaleziony dosyć niedawno, w dodatku jego złoża niestety się już wyczerpały. Co gorsza! Na terenie Rosji. Czyli wszystkie czaroity, które są w sprzedaży w internecie, to jedyne okazje, aby go nabyć. Był on swego rodzaju dla mnie Świętym Graalem, bo jest on kamieniem transformacji. Według Saint Germaina posiada on wibracje oczyszczającego Fioletowego Płomienia. Oczyszcza ciało eteryczne, uwalnia je od dysharmonii. Jednak trzeba z nim uważać, bo jest niesamowicie wymagający. Jego działanie jest tak silne w strefie wydobywania z psychiki tego, co ukrywamy, że nie polecałabym go osobom, którzy nie nabyli wprawy w poznawaniu siebie i pracy ze swoim Cieniem. Jest także kamieniem jasnowidzenia i głębokiego wglądu, dostępu do do informacji spoza planu fizycznego. Każda osoba, która chce widzieć i wiedzieć więcej powinna podjąć tą niełatwą współpracę z tym czarusiem. Z osobistego doświadczenia, jest on trudniejszy od odstraszającego mołdawitu.


Ostatnim moim odkryciem ciekawego kamienia jest dumortieryt. Także wynaleziony bardzo niedawno, jak pisze portal czarymary.pl: „tak jakby ludzie dopiero zaczynali być gotowi na jego energię”. Może mieć też to związek z Erą Wodnika, bo jest on energetyzatorem wody. Jest dzielnym towarzyszem podczas długich medytacji, łączy się z czakrą Trzeciego Oka. Dzięki niemu łatwiej wytrwać w nałożonych sobie celach, a także daje poczucie bezpieczeństwa w zaburzeniach lękowych i depresji. Mogłoby się wydawać, że jest lekiem na choroby społeczne XXI wieku.


Tak ode mnie jeszcze, na wszelakie bóle fizyczne lub psychosomatyczne polecam różdżkę selenitową. Nie tylko uśmierza ból, ale także jak ja to mówię, robi za „antenkę” podczas odzyskiwania mocy przy medytacji. Ze swojego doświadczenia zauważyłam, że skupia energię z kosmosu, która spływa do nas.


Przed rozpiską wartych uwagi kamieni, przy równoważeniu energetyki czakr, polecałabym zaopatrzyć się w różnokolorowe kwarce. Kwarce dobieramy kolorem do koloru czakry. Z nimi najbezpieczniej się pracuje. Nie można zapomnieć o kwarcu dymnym lub hematycie na czakrę podstawy, żeby za wysoko nie odlecieć i być uziemionym, co jest ważne i wskazaneNajprostszym sposobem oczyszczania kamieni jest woda księżycowa, ziemia i biała szałwia. Aby je naładować, potrzeba Pełni Księżyca, ale nie zawsze, bo na przykład turmalin jest kamieniem słonecznym i ładuje go Słońce. Tak samo nie każdy kamień lub wodę.



STICHTYT – radość z życia, aktywowanie kundalini, wybaczenie

żywioł: powietrze, planeta: jupiter, znak zodiaku: panna


SERPENTYN – rewitalizacja, połączenie z naturą, harmonia, uleczenie przeszłych wcieleń (idealny dla UZDROWICIELI)

żywioł: ziemia, planeta: ziemia, znak zodiaku: wszystkie


APATYT – świadome śnienie, spirytualne przewodnictwo, ekspresja

żywioł: powietrze, planeta: Merkury, znak zodiaku: bliźnięta


CHRYZOKOLA – energia bogini, mądrość, spokój

żywioł: woda, planeta: Wenus, znak zodiaku: byk, bliźnięta, panna


ANGELIT – podróże astralne, komunikacja, postrzeganie parapsychiczne

żywioł: powietrze, planeta: uran i księżyc, znak zodiaku: wodnik


LABRADORYT – transformacja, intuicja, pewność siebie

żywioł: woda, planeta: uran, znak zodiaku: skorpion, strzelec i lew


OPAL – uleczenie przeszłych traum, manifestacje, siła psychiczna

żywioł: wszystkie, planeta: wszystkie, znak zodiaku: waga i skorpion


KARNEOL – pewność siebie, energia seksualna, elokwencja

żywioł: ogień, planeta: słońce, znak zodiaku: lew


PIRYT – pieniądze, dywinacja, dobrobyt

żywioł: ogień, planeta: mars, znak zodiaku: lew


LAPIDOLIT – spokój, balans, emocjonalne uzdrowienie

żywioł: woda, planeta: jupiter i neptun, znak zodiaku: waga


LAPIS LAZULI – inna prawda, odwaga, komunikacja

żywioł: woda, planeta: Wenus, znak zodiaku: strzelec i byk


MALACHIT – sukces, kreatywność, przewodniczenie

żywioł: ziemia, planeta: Wenus, znak zodiaku: byk i skorpion


Auror:

~Amelié

czwartek, 23 lipca 2020

Sabbat Lughnasadh /Lammas

Sabbat Lughnasadh /Lammas 

    Sabbat ten obchodzony jest pierwszego dnia Sierpnia, jest to Sabbat pierwszych plonów oraz chleba. Nasi przodkowie nazywali go również Sabbatem Lammas, podczas tego Sabbatu nasi przodkowie dziękowali za pierwsze zbiory. Zbierali się przy dużym ognisku i jedli pierwszy upieczony chleb z nowo zebranych plonów, podczas świętowania praktykowali również Magię ochronną, która miała im pomóc w uporaniu się z nadchodzącymi zimnymi dniami. Podczas tego Sabbatu możemy zwiększyć swoje połączenie z Naturą, poprzez celebrację samego Sabbatu, jak i zbieranie plonów oraz przygotowanie pozostałych roślin do okresu zimowego. Obchody Sabbatu Lammas w dawnych czasach: Jak większość świąt naszych przodków obchodzonych od początku wiosny do końca lata, obchody zawsze były huczne i pełne przepychu. Tradycyjnie już było ognisko i wielka biesiada, tańce oraz szeroko pojęta zabawa. Różnica jednak jest taka, iż nasi przodkowie w tym czasie praktykowali również Magię ochronną. Zarówno rytuały magiczne mające na celu ochronę swego domostwa, jak i zwierząt. Nasi przodkowie wierzyli, że nie powinno się chronić jedynie siebie oraz domostwa, lecz również zwierzęta, które były pożyteczne oraz zapewniały pożywienie dla rodziny. Prowadzono więc zwierzęta przez płytkie wody, miało to na celu oczyszczenie ich i pobłogosławienie im, oraz zapewnienie płodności na przyszły rok. 
    Sabbat Lammas, zwany był również świętem chleba, oznacza to, że jednym z obchodów tego święta było również tradycyjne pieczenie chleba. Najczęściej kobiety piekły chleb z plonów które zbierały z samego rana, czekał on na wieczorną ucztę, podczas której był rytualnie spożywany, rzucano okruchy za siebie przed siebie i przez lewe i prawe ramię. Miało to na celu uproszenie i dziękowanie bóstwom za obfite plony oraz wypraszanie większych w przyszłym roku.
    Dzisiejsze obchody Sabbatu Lammas. Obecnie Sabbat Lammas obchodzony jest jak większość naszych rodzimych świąt, przez małą grupę ludzi, która stara się kultywować tradycje naszych przodków. Nie ma już hucznego ogniska, ale rytualne pieczenie i spożywanie chleba pozostało w tradycji do dzisiaj. Jeśli chcemy celebrować to święto, możemy zapalić kadzidło o zapachu róży i drzewa sandałowego, ustroić swoje domy, zrobić grilla lub upiec chleb. Niezależnie od tego, jaką wybierzemy formę celebracji, najważniejszy jest fakt, podziękowania Naturze za otrzymane dary i prośba o dalsze błogosławieństwo. Podczas tego Sabbatu, uwielbiam piec chleb i jednocześnie za jego pomocą odprawiam Rytuał błogosławieństwa. W dzień Sabbatu Lammas (niezależnie czy jest to środek tygodnia, czy też nie) wstań wcześnie rano i postaraj się upiec chleb (jeśli pracujecie na rano, przygotujcie go w wieczór poprzedzający Sabbat), kiedy już chleb zostanie upieczony, rysuj nad nim pentagram i pokrój go. Pierwszą kromkę podziel na pięć równych części, następnie zapal świece w kolorze żółtym lub pomarańczowym, usiądź na ziemi i na chwilę oddaj się medytacji, kiedy poczujesz, że jesteś gotowy, wypowiedz te słowa:

 „Ukochana matko, na Twoje łono składam ten wypiek. Niechaj będzie on świadectwem mej pracy oraz darów, jakie mi dałaś. Niech dzieło moich rąk, a Twoich plonów uchroni mnie od złego i błogosławi mi. Niechaj przyszły rok będzie równie obfity w Twe dary, jak ten.” 

     Następnie zjedz jedną część chleba, a cztery pozostałe pokrusz i rozsyp w cztery różne strony świata (oczywiście na podwórku). 
    Obchody tego święta różną się tak samo, jak my, ważne jest to, by nie zapominać o tradycji i celebrować ją niezależnie od rodzaju praktykowanego systemu magicznego. Wszystko to jest spuścizną naszych przodków, która jeśli nie zostanie przekazana dalej, zaginie w mrokach historii.

niedziela, 10 maja 2020

Opis Run

nazwa runy:
durisaz, thurisaz, thurs, thiuth, thauris, thora, thorn, thurs, thursi, thurisar, dorn, thuris, tauris, donar, thunsaz

głoska:
th

znaczenia nazwy:
olbrzym, cierń, kolec, wrota, wieża, młot Thora, potwór

drzewo/krzew:
tarnina, dąb

zwierzę:
wąż

faza księżyca:
pełnia

żywioł:
ogień

kamień:
szafir

kolory:
brązowy, jaskrawo czerwony

arkan Tarota:
X Koło Fortuny

bóstwo:
Tjor, bóg gromowładny (Jowisz)

archetypy astrologiczne:
aktywny Jowisz

charakter:
runa energetyczna

właściwości:
runa odwracalna

zdrowie:
dobrze wpływa na narządy rozrodcze męskie oraz wszystkie choroby o gwałtownym przebiegu, także na reumatyzm i kamice

kluczowe właściwości:
witalność erotyczna, agresja, opór, moc, siła seksualna, przesilenie, błyskawica, pokonanie wrogów

feng-shui:
należy zachować dużą ostrożność w stosowaniu tej runy jako mandali czy amuletu

zastosowanie magiczne:
runa "trolli" służy do pobudzania głębokich, ukrytych sił przyrody i ludzkiej podświadomości, nie zaleca się nosić ją jako amulet

czwartek, 7 maja 2020

Opis Run

Nazwa runy:
ur, uruz, urus, our, ourr, ourouz

Głoska:
u

Znaczenia nazwy:
bawół, tur, dziki byk

Drzewo/krzew:
brzoza

Zwierzę:
tur

Faza księżyca:
nów

Żywioł:
ziemia

Kamień:
granat

Kolory:
bordowy, zielony, ciemnozielony

Arkan Tarota:
XX Sąd Boży

Bóstwo:
-

Archetypy astrologiczne:
Pluton (pasywny Mars)

Charakter:
runa energetyczna

Właściwości:
runa odwracalna

Zdrowie:
dobre działanie zdrowotne na cały organizm, zwiększa siłę fizyczną, wzmacnia kości, zalecana przy hipochondrii, zaburzeniach organów rozrodczych u kobiet

Kluczowe właściwości:
witalność, siła, wytrzymałość, harmonia, wolność, zdrowie, pojętność, nieokiełznana siła, remedium

Feng-shui:
runę tę umieszczamy w rejonie wschodnim - zapewni nam dobre zdrowie

Zastosowanie magiczne:
jako symbol - runa zdrowia - wzmacnia ciało i ducha, przywraca do zdrowia, daje pomyślność, poprawia koncentrację, można ją stosować także dla uzdrowienia związku miłości i przyjaźni

środa, 6 maja 2020

Opis Run

Opisy Run:

Runa FECHU

Nazwa runy:
fe, feu, feh, foeh, feoh, faihou, faihu, fehu

Głoska:
f

Znaczenia nazwy:
bydło, trzoda, władza, pieniądze, bogactwo, pomyślność, energia, złoto, początek

Drzewo/krzew:
bez czarny

Zwierzę:
kot, jaskółka

Faza księżyca:
pełnia

Żywioł:
ogień/ziemia

Kamień:
agat maszysty

Kolory:
jasnoczerwony, złoty, żółty

Arkan Tarota:
V Arcykapłan

Bóstwo:
krowa Audumla, także Freyr (patrz runa gebo)

Archetypy astrologiczne:
Byk (Wenus + Księżyc)

Charakter:
runa magnetyczna

Właściwości:
runa odwracalna

Zdrowie:
dobrze wpływa na serce, układ immunologiczny, podnosi ciepłotę ciała, usuwa zawroty głowy

Kluczowe właściwości:
kulminacja, pomnożenie bogactwa, ciągłe stawanie się, realizacja, spełnienie, pierwotny ogień

Remedium

Feng-shui:
runę tę umieszczamy w rejonie południowo-wschodnim, jeśli chcemy zapewnić sobie pomyślność i dobrobyt lub w rejonie południowo-zachodnim by zapewnić sobie szczęście w związkach partnerskich i miłości

Zastosowanie magiczne: do ochrony i pomnożenia stanu posiadania, umocnienia pozytywnych relacji, dla odnowienia starej przyjaźni, sprzyja pomyślności materialnej i duchowej

piątek, 1 maja 2020

Runy w teorii i praktyce

Wróżenie z run lekcja 2/2

4. MAGICZNY KWADRAT
Rozkład ten, mimo, że składa się tylko z 9 kart, dostarcza dość dużo informacji na temat obecnej sytuacji, przyczyn jej powstania, spraw do rozważenia i przyszłych wydarzeń.

pierwsza kolumna to osobowość pytającego,
druga - sprawy do rozważenia przed podjęciem decyzji,
trzecia - prawdopodobny wynik działań

pierwszy rząd - aktualna sytuacja
drugi rząd - przyczyny zaistniałej sytuacji
trzeci rząd - przyszłe wydarzenia

1- osobowość pytającego i jego stan umysłu
2- wpływy zewnętrzne
3- wpływ bliskiej rodziny, przyjaciół na pytającego
4 - emocje pytającego - nadzieje lub obawy
5 - szanse, możliwości lub wyzwania jakie staną przed pytającym
6 - to, czego pragnie pytający
7 - czynniki lub osoby niesprzyjające pytającemu i opóźniające sprawy
8 - to co sprzyja pytającemu (osoby bądź sytuacje)
9 - mocne strony osobowości, talenty, uzdolnienia pytającego

5. ZEGAR LUB DWANAŚCIE MIESIĘCY
Rozkład, który pozwala przeanalizować wszystkie aspekty życia pytającego. Będziemy potrzebować do niego 12 kart.
1 - osoba pytająca - jej osobowość, talenty, zainteresowania
2 - pieniądze, sytuacja finansowa
3 - krótkie podróże, kontakty z otoczeniem
4 - ognisko domowe, sytuacja rodzinna, ślub
5 - dzieci, rozrywki, czas wolny
6 - miejsce pracy, stan zdrowia
7 - małżeństwo, seks, układy partnerskie
8 - kryzysy, niebezpieczeństwa, zainteresowania ezoteryczne
9 - dalsze podróże, religia, wykształcenie, praca nad sobą
10 - kariera zawodowa, prestiż, zaszczyty
11 - związki z otoczeniem, przyjaźnie, wpływy, realizacja marzeń
12 - to co ukryte, niespodziewane, problemy zdrowotne

Druga wersja tego rozkładu pozwala nam przeprowadzić analizę najbliższych 12 miesięcy - tego, co będzie się działo i czego można się spodziewać.

6. ZDROWIE - SIEDEM CZAKR
Rozkład ten oparty jest o znajomość systemu czakr. Czakry są to metafizyczne wiry energii. Pojęcie to wywodzi się ze starożytnego indyjskiego systemu uzdrawiania, który wyróżnia w ciele człowieka siedem głównych ośrodków kierujących przepływem energii subtelnych. Symbolizują one połączenie ciała duchowego z fizycznym oraz pokrywają się z układem hormonalnym. Pozostając w stanie zrównoważonym, każda z siedmiu czakr wpływa na prawidłowe funkcjonowanie określonych części ciała. Stan niezrównoważenia, niewłaściwej pracy lub "zablokowania" czakr objawia się licznymi zaburzeniami fizycznymi, psychicznymi i umysłowymi.
Poniższa tabela przedstawia powiązania każdej czakry z kolorem, cechą osobowości, gruczołem dokrewnym, częściami ciała.
1. siła życiowa, podstawy życia, dzieciństwo
2. układ rozrodczy, kontakty intymne, młodość
3. środowisko zewnętrzne, żołądek, jelita, wiek średni
4. serce, układ krwionośny, uczucia i emocje, wiek średni
5. gardło, układ oddechowy, sposób wyrażania siebie
6. mózg, pamięć, myślenie, wiek średni i późniejszy
7. cały organizm, całe życie, człowiek
8. czynniki przeszłe wpływające na teraźniejszość
9. sposoby pomocy, przyszłość

czwartek, 30 kwietnia 2020

Rumy w teorii i praktyce

Runy w tradycji, historii, kulturze i praktyce…

Wróżenie z run część 1/2

Kiedy poznamy już każdą z run, możemy przystąpić, do runicznej wróżby. Poniżej przedstawiam rozkłady dające odpowiedzi, na najczęściej dręczące nas pytania. Każda wróżka/wróż posiada zestaw ulubionych rozkładów, niektórzy tworzą własne i nie ma w tym nic złego. Najważniejsze - aby precyzyjnie zadać pytanie i dobrać właściwy rozkład do danego problemu. Rozkłady te są zaczerpnięte z ogólnie dostępnej literatury, część z nich przystosowałem do swoich potrzeb.

1. ROZKŁAD PARTNERSKI
Pytania, na jakie najczęściej się odpowiada, to te dotyczące miłości. Każdy z nas chce wiedzieć, czy właśnie poznany partner jest nam przeznaczony, jak będzie się układał z nim związek, czego możemy po tej znajomości oczekiwać.
Za pomocą tego rozkładu, możemy sprawdzić, co łączy nas z daną osobą i jakie są szanse na stworzenie z nią udanego związku. Rozkład ten jest przydatny nie tylko w relacjach damsko-męskich, może także służyć do sprawdzenia, czy dana osoba nadaje się na przykład na wspólnika w firmie, naszego szefa, współpracownika, przyjaciela.
Do tego rozkładu będziemy potrzebować 14 kart. Kolumna po lewej stronie w rozkładzie damsko-męskim będzie przedstawiała kobietę, ta po prawej mężczyznę. Kiedy jest to rozkład dla osób tej samej płci, po lewej stronie będzie osoba, zadająca nam pytanie.
1 - w mowie - jakie są werbalne komunikaty dotyczące związku
2 - w myśli - co naprawdę osoba myśli na temat tego związku
3 - w sercu - jakie ma uczucia
4 - w czynach - jak będzie realizowany związek na płaszczyźnie fizycznej, czego można oczekiwać po tej osobie - co zrobi
5 - co osoba wnosi do związku
6 - co łączy te dwie osoby
7,8,9 - przyszłość (problemy, szanse)
Należy zwrócić uwagę, czy istnieje zgodność na 1,2,3 poziomie. Zdarza się tak, że deklaracje nie pokrywają się z czynami, albo to, co dana osoba czuje nie ma odbicia w jej zachowaniu.

2. TRUDNY WYBÓR
Kiedy stoimy przed wyborem, którego musimy dokonać pomiędzy dwoma opcjami, możemy skorzystać z nieco zmodyfikowanego rozkładu partnerskiego. Do tego rozkładu będzie nam potrzebnych 6 kart.

1 - stan obecny obu spraw
2 - co ta propozycja mówi o sobie
3 - co będzie, jak wybierzesz tę opcję - najbliższa przyszłość
4 - co będzie jak wybierzesz tę opcję - dalsza przyszłość
5 - Ty w obecnym dylemacie

3. KRZYŻ CELTYCKI
Rozkład ten występuje w różnych zmodyfikowanych formach. Ja osobiście bardzo go lubię, przydatny zwłaszcza wtedy, kiedy nie do końca potrafimy dojść, co nas naprawdę dręczy.
1 - reprezentuje osobę pytającego i sygnalizuje jego problem
2 - problem pytającego
3 - korzenie problemu
4 - pragnienia pytającego i to, co może osiągnąć
5 - niedawna przeszłość, z której wypłynął problem
6 - bliska przyszłość, która wyłoni się z obecnej sytuacji
7 - nieuświadomione cechy pytającego, które spowodowały problem
8 - co osoba tak naprawdę myśli o tym problemie (nadzieje lub zwątpienie)
9 - wpływy otoczenia w danym problemie (pomoc i wsparcie lub dezaprobata, na kogo można liczyć lub nie)
10 - ostateczny wynik, rozwiązanie problemu

C. D. N.

środa, 29 kwietnia 2020

Runy w teorii i praktyce

Runy w tradycji, historii, kulturze i praktyce…

Bindruny

Osoba, która raz "zakocha się" w runach i odczuje ich działanie, zwykle wprowadza je do swojego życia już na zawsze. Runy, oprócz tego, że służyć mogą nam do kontaktowania się z naszym Wyższym Ja i poznawania dzięki temu odpowiedzi na nurtujące nas pytania, zaglądania w przyszłość czy przeszłość, mają wiele innych zastosowań. Niektórzy miłośnicy run wykorzystują je także do tatuażu.
Najbardziej popularnym sposobem wykorzystania wibracji run są skrypty runiczne, które można stosować przy tworzeniu mandali, talizmanów, amuletów. Skrypt runiczny, to ciąg run, połączonych ze sobą w taki sposób, aby ich wibracje wspierały się wzajemnie. Z tym, że zaznaczam od razu - sztuka łączenia poszczególnych run nie jest prosta. Są tutaj dwie "szkoły". Jedna mówi, że aby łączyć ze sobą runy i komponować je w skrypty, należy bardzo dobrze poznać symbolikę run bo można złym zestawem spowodować więcej szkody, niż pożytku, druga, żeby dobierać runy intuicyjnie, kierując się bardziej własnym wyczuciem niż rozumem. Nawet jeśli zdecydujemy się na drugą opcję - dobre poznanie symboliki run jest tutaj obowiązkowe. Najbezpieczniejszym sposobem na początek jest korzystanie z gotowych skryptów runicznych dostępnych w literaturze, a także stosowanie skryptów danej runy. Jeśli na przykład zależy nam na poprawie zdrowia, możemy wspomóc się skryptem runy uruz, która składa się z run uruz, raido, uruz, algiz. Kolejnym sposobem korzystania z energii run jest zapisywanie swojego imienia za ich pomocą.
Bindruny są odmianą skryptów runicznych. Rozróżnia się od nich postacią graficzną. O ile skrypt jest zapisem run obok siebie, o tyle bindruna jest graficznym znakiem uzyskanym przez połączenie znaków runicznych w rodzaj obrazka - monogramu.
Tworząc bindrunę, możemy korzystać z lustrzanych odbić run. Ideą tworzenia bindruny jest to, aby uzyskany efekt graficzny był wyważony, harmonijnie skomponowany.
Jewgienij Kolesow w swojej książce zachęca, aby nie korzystać z gotowych bindrun, a raczej starać się je tworzyć samemu - bo to, co może służyć jednej osobie, niekoniecznie musi się sprawdzić u innej.
Warto także w tym miejscu wspomnieć o znakach wiedźm, tak zwanych heks-znakach.
W odróżnieniu od bindrun tutaj główny nacisk położony jest na estetyczną stronę rysunku. Znak taki powinien wyglądać jak małe dzieło sztuki. Heks-znaki pozwalają na o wiele większą dowolność, można używać do jego sporządzenia różnych kolorów czy też ozdobników, które spowodują, że na pierwszy rzut oka osoby oglądającej - nie zorientuje się ona, że jest to magiczny zapis. Na koniec wspomnę jeszcze o galdrze. Jest to bindruna umieszczona w okręgu, który symbolizuje więź znaku z otaczającym go światem, wszechświatem.

wtorek, 28 kwietnia 2020

Runy w teorii i praktyce

Runy w tradycji, historii, kulturze i praktyce…

Alfabet runiczny

Znanych jest kilka runicznych alfabetów. Na Wyspach Brytyjskich wykorzystuje się alfabet składający się z 33 liter, na ziemiach niemieckich z 24, a w Islandii z zaledwie 16.
W celach dywinacyjnych wykorzystuje się klasyczny futhark germański, w którym mamy 24 runy i jedną pustą, zwaną runą Odyna lub runą wyrd. Do celów magicznych pierwsza litera futharku (fehu) przenoszona jest na koniec i taki alfabet nazywany jest utharkiem.
Klasyczny futhark, dzieli się na trzy ósemki, tak zwane Atty, z których każda poświęcona jest temu bóstwu, którego imieniu odpowiada litera zaczynająca daną ósemkę.
W literaturze spotyka się jednak omówienie 25 run. Ta dodatkowa runa pojawiła się w futharku dopiero w latach siedemdziesiątych, została najprawdopodobniej dodana przez Ralpha Bluma, który na podstawie tradycyjnego futharku stworzył własny system runiczny, nie będący już jednak futharkiem, ponieważ zaczynał się na runie mannaz,a kończył właśnie na runie Odyna, zwanej także runą wyrd. Ja nie polecam stosowania jednak tej dodatkowej runy ponieważ może ona powodować konflikt z bardzo silnym egregorem runicznym.
Runy dzielimy także na energetyczne i magnetyczne. Energetyczne, dodają nam energii i siły, natomiast magnetyczne, wymagają od nas pewnego wysiłku i wykorzystania posiadanych zasobów energetycznych.
Z dwudziestu czterech run, piętnaście przyjmuje tak pozycję prostą, jak i odwróconą.
O pozostałych dziewięciu mówi się , że są nieodwracalne . Jak się łatwo domyślić, są to te runy, które po odwróceniu wyglądają nadal tak samo. Są to: gebo, hagal, naudiz, isa, jera, iwaz, sowelo, ingwaz, dagaz. Sa to równocześnie runy, które symbolizują dziewięć Światów runicznego Wszechświata przez które przechodzi drzewo Yggdrasill.

W mitologii nordyckiej tych dziewięć światów laczy Yggdrasil. Są nimi:
Asgard, Alfheim, Vanaheim, Niflheim, Midgard, Muspelheim, Jotunheim,
Svartalfheim i Hel. W niektórych źródłach można spotkać trochę inne nazwy:
Asgard, Alfheim, Vanaheim, Niflheim, Midgard, Muspelheim, Jotunheim,
Svartalfheim i Nidavellir.

Współcześni runolodzy analizują ten schemat jako symbol różnych poziomów ludzkiej osobowości:

Nadświadomość :
Asgard - "Wyższe Ja", sfera światłych pobudek
Wanaheim - wyższa mentalność, sfera pozytywnych refleksji
Alfaheim - wyższy astral, sfera konstruktywnych emocji

Świadomość:
Midgard - osobowość, ego, samoświadomość
Utgard - niższe ja, sfera ciemnych pobudek

Podświadomość:
Swartalfaheim - niższy astral, sfera niszczących emocji
Hel - niższa mentalność, sfera negatywnych refleksji

Muspellheim i Niflheim - symbolizują kanały łączące człowieka z kosmosem
Legenda głosi że Midgard, Utgard i Wanheim to trzy światy na Ziemi, gdzie żyją odpowiednio: ludzie, olbrzymy, i Wanowie. Asgard, Muspellheim i Alfaihem to trzy wyższe, niewidzialne światy, gdzie przebywają Asowie. Pozostałe światy: Swartalfaheim, Niflheim i Hel były uznawane za dolne i nazywane królestwem Elfów ciemności, królestwem chłodu, gdzie żyją lodowe olbrzymy, królestwem umarłych, rządzone przez królową- olbrzymkę Hel. Świat ten, opiera się na świętym drzewie Yggdrasil (Igdrasil). To ogromne drzewo - cis, lub jak mówią inne źródła - jesion - będące osią i centrum świata, samo w sobie symbolizuje wszechświat. W jego gałęziach żyją przedziwne stworzenia: koza Heidrun, dająca zamiast mleka miód, który jest pożywieniem bogów, jeleń Eikthyrnir, z którego poroża tryskają strużki wody, zasilające wszystkie rzeki świata, orzeł i wiewiórka krążaca nieustannie pomiędzy nima wierzchołkiem drzewa oraz Nidhogg - żmija-smok, dokuczliwy gryzoń, niszczący korzenie Ygdrasila. Ten wyniosły cis, wypełniający cały świat, dający schronienie zmarłym i bogom, ma cztery korzenie. Pierwszy, podgryzany ciągle przez żmiję-smoka odnawia się dzięki swym niewyczerpanym cudownym sokom. Drugi korzeń, ciągnie się w stronę mgieł dalekiej północy i gubi w Jotundheimie, krainie olbrzymów. Trzeci sięga aż do królestwa Mimira, pierwszego człowieka, który po śmierci panował w tym mrocznym świecie. Na czarnym korzeniu siedziały Norny - obecne przy narodzinach i śmierci każdego człowieka, lecz nie mające wpływu, na jego wolną wolę. Spod każdego z trzech pierwszych korzeni wypływa źródło.

poniedziałek, 27 kwietnia 2020

Runy w teorii i praktyce

Runy w tradycji, historii, kulturze i praktyce…

Mitologia…

Najstarszy alfabet runiczny składa się z 24 znaków. Od pierwszych sześciu liter został on nazwany futharkiem. No właśnie, 24, a nie jak można spotkać w literaturze - 25. Ten dodatkowy znak, zwany runą wyrd, został dodany podobno dopiero w latach 60-70. Choć omawiam tutaj również tę 25 runę - sugerowałabym, aby jednak z niej zrezygnować przy tworzeniu własnych run. Przejdźmy do zupełnie innej i chyba bardziej interesującej teorii, wyjaśniającej, skąd wzięły się runy. Ma ona swe korzenie w mitologii skandynawskiej. Istnieje wiele odmian i wariantów mitu, który opowiada o tym, jak Odyn (Odhinn) zwany także Wotanem lub Wodanem otrzymał runy i podarował je ludziom, po to, by mogli korzystać z ich mocy. Odyn najpierw poświęcił swoje oko, wrzucając je do studni Olbrzyma Mimira. Mógł za to napić ze źródła wiedzy i mądrości. Tracąc częściowo zdolność widzenia, zyskał zdolność widzenia nadprzyrodzonego. Brak oka, podobnie jak innego rodzaju ułomności, są widomym znakiem związków z zaświatami. Następnie Odyn, składając ofiarę z samego siebie, przebił sobie bok włócznią, a bogowie powiesili go za stopę - głową w dół - na świętym drzewie świata Yggdrasilu. Wisiał tak dziewięć długich dni i nocy, cierpiąc - dopełnił w ten sposób całości misterium wtajemniczenia i śmierci. Po dziewięciu dniach, nawiedziło go światło nareszcie odkrytych run. Odgadując ich sens, Odyn stał się władcą rytych znaków mocy. Wyrył je wszystkie na kijach magicznych, następnie zeskrobał je dobrze naostrzonym nożem na drobne wiórki, które zmieszał z miodem i dał do wypicia ludziom, przekazując im w ten sposób magiczne znaki. Odyn pouczał, że z run należy korzystać we wszystkich życiowych okolicznościach, gdyż są one przewodnikiem i służą pomocą. Mit samoofiary Odyna, mówi zarazem o inicjacji i ofierze. Śmierć Odyna nie była symboliczną śmiercią naturalną. Wyobrażano ją sobie raczej jako prawdziwą śmierć i zmartwychwstanie. Wotan przechodzi przez fazę powstawania, do fazy bytu, a poprzez nią ku etapowi przejścia w niebyt, który prowadzi ku nowemu powstaniu przyszłego bytu. Tkwi on w idei wiecznego powrotu, życia, na które składają się ciągle narodziny i śmierć. Wielu badaczy utrzymuje, iż ta ofiara z samego siebie stanowiła klasyczny ryt inicjacyjny, występujący w praktycznie wszystkich archaicznych kulturach szamańskich. Odyn wstąpił w zaświaty, stan bliski śmierci, choć śmierci nie równoznaczny, w którym dane mu było dojrzeć istnienie wszystkich swych manifestujących się bytach, bądź niebytach, w nowym świetle. To odmieniające cały stosunek do życia i śmierci doznanie, wypycha przeżywającego je człowieka, a nawet jak w tym przypadku boga Odyna, ze zwykłego stanu świadomości, ku zupełnie nowym wymiarom psyche, gdzie wszystko staje się możliwe i zupełnie naturalne.

sobota, 25 kwietnia 2020

Runy w teorii i praktyce

Runy w tradycji, historii, kulturze i praktyce…

Rozpoczynając nowy cykl pragnę poinformować iż ten będzie tylko dla wytrwałych zwolenników tematu RUN, kto lubi zapraszam, kto nie lubi może polubi. Na początek słówek kilka, o pochodzeniu run, bo nie jest ono, ani tak oczywiste, ani tak do końca jasne jak się może większości wydawać. Zapraszam do lektury…

POCHODZENIE RUN
Pismo runiczne, które uznać można za ,,narodowe" pismo Teutonów, zwłaszcza ludów północno-germańskich, nastręcza wiele trudnych problemów. Dotychczas nie udało się ustalić, kiedy i w jaki sposób wynaleziono runy. Kwestia ta jest przedmiotem gorących dyskusji w kręgach uczonych i laików. Teoria Urrunen (to jest zwiastunów pisma runicznego), domniemanego prahistorycznego germańsko-nordyckiego pisma alfabetycznego, przodka zarówno runów, jak i wszystkich alfabetów śródziemnomorskich, łącznie z fenickim, ma podłoże rasowe i polityczne, nie należy więc traktować jej poważnie. Nie wykluczamy wszelako możliwości, że starożytne ludy germańskie, podobnie jak inne plemiona pierwotne, mogły niekiedy używać pewnych symboli dla wróżb magicznych, do celów religijnych i jako nota w tajnym głosowaniu, jak określił je Tacyt (Germania, rozdz. X). Symbole takie nie były jednak prawdziwym pismem, może się najwyżej okazać, że na powstanie runów alfabetycznych wywarły one wpływ czysto zewnętrzny. Cierniste, wydłużone i kanciaste kształty runów, które wyglądają tak, jak gdyby pochodziły z VII lub VI wieku p.n.e., oraz kierunek pisma wcześniejszych inskrypcji runicznych (bądź to od prawej ku lewej, bądź też bustrophedon) podsunęły Isaakowi Taylorowi myśl, że prototypem runów był alfabet grecki w takiej postaci, w jakiej używano go w VI wieku p.n.e. w koloniach greckich nad Morzeni Czarnym. Taylor twierdził również, że wynalazcami alfabetu runicznego byli Goci żyjący w owym okresie w południowej Rosji. Teorii tej nie można jednak przyjąć - chociaż poparło ją wielu innych uczonych - ze względu na zbyt długi okres, jaki dzieli datę zaproponowaną przez Taylora od najwcześniejszych znanych inskrypcji. W rzeczywistości nic nie świadczy o tym, by runy istniały przed naszą erą. Z tego samego powodu musimy odrzucić inną teorię, według której słuszny jest pogląd, iż pismo runiczne wynaleziono w rejonie Morza Czarnego, nie pochodzi ono jednak bezpośrednio od alfabetu greckiego, lecz wywodzi się przypuszczalnie z jakiegoś źródła azjatyckiego. Niektórzy uczeni widzą przodka runów w greckim alfabecie kursywnym z ostatnich wieków p.n.e., choć zakładają jednocześnie, że rolę pośredników odegrali Celtowie. Na poparcie tych twierdzeń brak jednak dowodów. Inni, i ci stanowią większość, dopatrują się źródła runów w alfabecie łacińskim. Wimmer sądził, że runy rozwinęły się z alfabetu łacińskiego z końca II wieku n.e. Również Agrell jest gorącym rzecznikiem ich łacińskiego pochodzenia, z tą wszelako różnicą, że odpowiedniki alfabetu runicznego znajduje w graffiti z Pompei i uważa, iż alfabet łaciński przekształcił się w pismo runiczne w I wieku n.e. Według von Friesena, źródłem runów była kombinacja alfabetów łacińskiego i greckiego. "Pojedynczy Goci - na przykład żołnierze najemni - z północno-zachodniego wybrzeża Morza Czarnego w czasie swego pobytu w prowincjach rzymskich uczyli się greki i łaciny oraz greckich i łacińskich form pisma używanych w państwowych edyktach i w życiu prywatnym... Taki Got lub kilku takich Gotów pracujących wspólnie podjęło próbę zapisania języka gockiego na podstawie nabytej w ten sposób znajomości pisma łacińskiego i greckiego. Wynikiem tych starań jest kij runiczny" (O. von Friesen). Agrell przypisuje Gotom wynalezienie runów pod wpływem greckich kolonistów z rejonu Morza Czarnego i przypuszcza, że nastąpiło to w II lub III wieku n.e. Wszystkie te teorie są nie do przyjęcia. Kierunek pisma najwcześniejszych inskrypcji runicznych oraz kształty liter wykluczają z góry ich pochodzenie od dawnego alfabetu greckiego lub łacińskiego, a zwłaszcza od stylu kursywnego. Kilku uczonych, wśród nich Bredsdorff, widzi prototyp runów w alfabecie gockim, mylą się jednak z tego samego powodu. Bardziej prawdopodobne jest, że pismo runiczne wywodzi się z jakiegoś alfabetu północno-etruskiego. Teorię tę głosiło wielu uczonych, takich jak Weinhold, Oberziner, Bugge, Marstrander, Hanraierstroem (który w wynalezieniu runów widzi także wpływy galijskie), Feist (który wysuwa tezę o późniejszych wpływach celtyckich i łacińskich), Arntz, Buonamici i wielu innych. Rhys Carpenter również ją akceptuje, lecz słusznie zwraca uwagę na to, że "najpóźniejszy okaz pisma północno-italskiego nie jest tak odległy w czasie od najwcześniejszego okazu runicznego, aby nie można ich było połączyć". Akceptując północno-etruskie źródło runów i nie wykluczając pewnych wpływów łacińskich, łatwiej możemy zrozumieć, dlaczego pisma runiczne są stosunkowo późne, mimo wybitnie starożytnego wyglądu. Również wartość fonetyczną niektórych liter, na przykład litery f e, która miałaby wartość w (digammy), gdyby pismo runiczne było pochodzenia greckiego, łatwiej wytłumaczyć pochodzeniem północno-etruskim z domieszka wpływów łacińskich. Jeśli chodzi o datę wynalezienia runów, to zgadzam się z Rhys Carpenterem, że do przeniesienia alfabetu północno-etruskiego "poza granice Italii" musiało dojść wcześniej niż za czasów Juliusza Cezara, ale niekoniecznie wcześniej niż w II wieku p.n.e. Wzmiankowane już inskrypcje z Negau i Maria Saalerberg należą przypuszczalnie do typu, który można uznać za ogniwo łączące alfabet północno-etruski z runicznym. Do dziś nie zdołano rozstrzygnąć, czy runy służyły pierwotnie przede wszystkim celom magicznym, czy też były zwykłym środkiem porozumiewania się. Nie wiadomo też, czy pierwotnie wyrzynano runy w drewnie, czy też kreślono je lub malowano na glinie i metalu.
W pierwszym wypadku łatwo by było wyrzynać proste kreski i kanciaste kształty, a zatem użytkownicy pisma runicznego woleliby je od krzywizn, natomiast w drugim kanciaste kształty liter należałoby przypisywać wpływowi pisma, z którego zapożyczono runy. Sir Ellis Minns słusznie zwraca uwagę na istotny brak, a mianowicie brak w literach runicznych kresek poziomych. "Według wszelkiego prawdopodobieństwa runy ukształtowano z myślą o wyrzynaniu znaków na kijach.
Na kiju bardzo szybko można wyciąć nożem każdą literę." FUTHARK, pierwsze sześć liter tak w alfabetach semickich i greckich, każdy run ma swą nazwę. Nazwy te są uwiecznione w późniejszych rękopisach anglosaskich, na przykład w rękopisie nr 17 z biblioteki St. John's College w Oksfordzie, jak też w pewnej angielskiej pieśni runicznej oraz w formie staro-duńskiej Runy i ogamy w Codex Leidensis, gdzie nazwy runów w późnej i zepsutej formie zapisano pismem runicznym i literami łacińskimi. Porządek liter runicznych jest zupełnie odmienny od porządku liter alfabetów: semickiego, greckiego, etruskiego i łacińskiego. Świadczy o tym kilka inskrypcji, takich jak scramasax z Tamizy, brosza z Charnay, kamień z Kylfver w Gotlandii i inne, jak też kilka rękopisów.

Większy Sabbat Beltane

Już niedługo, podczas nocy z 30 kwietnia na 1 maja, obchodzić będziemy Większy Sabbat Beltane, kolejne radosne, magiczne święto. W Europie najczęściej kojarzony jest jako Sabbat czarownic odbywający się na górze Brocken, którego obchodom przewodziła bogini śmierci Hel. Podczas celebracji, tego Sabbatu najważniejszy jest ogień, dlatego często wśród rodzimowierców jest nazywany Sabbatem Ognia. Podczas obchodów ogień odgrywa główną rolę, jest on zwiastunem ciepłych dni letnich, ale również opiekunem podczas zimowych dni. Podczas tego Sabbatu święci się ogień i wszelkie ogniska, które są symbolem lata, płodności i ciepłych dni. W tradycji naszych przodków utarło się rozpalanie wielkich ognisk, podczas których młodzi zakochani mogli „wstępnie wchodzić w związek małżeński” oczywiście na określony czas, po którym jeśli, do siebie nie pasowali, mogli odejść bez konsekwencji. Wspominam tu o zakochanych nie bez powodu, gdyż podczas tego Sabbatu można praktykować Magię miłosną, multiplikującą, oraz Magię ochronną. Zależnie od tego czy jest możliwość świętowania go na wsi czy w mieście, podejmiemy inne przygotowania.

Beltane na wsi:
Celebrowanie Sabbatu Beltane na wsi jest bardzo przyjemne. Zwykle skupia się na odprawianiu rytuałów skoncentrowanych na oddawaniu czci urodzajności natury oraz zapewnianiu sobie dobrobytu i ochrony dla rodziny, gospodarstwa i mienia. Często rozpala się duże ogniska i odprawia rytuały mające na celu ochronę zwierząt domowych i zbiorów. Niektórzy ludzie przeprowadzają swoje bydło między dwoma ogniskami, próbując w ten sposób ustrzec zwierzęta przed chorobami i urazami, podobnie jak robili to pradawni Celtowie. Powszechną praktyką jest również obchodzenie granic swojej posiadłości i jednoczesne odprawianie rytuałów ochronnych. Domy i ołtarze dekoruje się często dzikimi kwiatami i inną roślinnością naturalnie występującymi na danym terenie, świeżo zebranymi na dzikich łąkach przez mieszkańców wsi tuż przed sabatem.

Beltane w mieście:
Ci, którzy chcą świętować Beltane w mieście, mają nieco trudniej. Nie tak łatwo w końcu znaleźć odpowiednie miejsce do rozpalenia sabatowego ogniska. Równie utrudnione jest wejście w kontakt z naturą, gdy większe skupiska zieleni to parki miejskie. W takim przypadku zamiast ognisk używa się świec i kominków, a szybka wyprawa do kwiaciarni może nam zapewnić nagrodę w postaci prawdziwego listowia do udekorowania zarówno korytarzy, jak i miejsc do odprawiania rytuałów. Czasem stosuje się sztuczne kwiaty w miejsce świeżych i naturalnych, będą ozdobą na dłuższy czas, lecz każda prawdziwa Wiedźma wie i doskonale czuje, jaka jest różnica podczas stosowania żywych roślin. Wiele osób decyduje się na celebrowanie Sabbatu Beltane także w parkach miejskich. Skoro większość mieszkańców miast nie uprawia roślin ani nie hoduje zwierząt gospodarskich, rytuały Beltane są zwykle skupione na bardziej osobistych celach, takich jak: rozwój osobisty, kreatywna twórczość, oczyszczanie i romans. Do Magii i rytuałów mogą zostać włączone rośliny doniczkowe i zwierzęta domowe, które nadają miejskim praktykom charakter nieco większego kontaktu z naturą.

Beltane, to jeden z czterech Większych Sabbatów celebrowane zazwyczaj od zachodu słońca w dzień 30 kwietnia do zachodu słońca w dniu 1 maja, to czas płodności, kreatywności i wzrostu. To dobra pora na to, by odnowić swój związek ze światem natury i celebrować naszą rolę w manifestowaniu się tego świata. Skoro jesteśmy świadkami, jak owoce natury rosną i rozwijają się na naszych oczach, to Beltane przypomina nam, że każdą naszą cząstką ciała jesteśmy zależni od urodzajności ziemi, podobnie jak miało to miejsce u naszych przodków. Wiele Wiedźm i Magów w tym czasie rozpala swoje własne domowe ogniska, ale już nie wielu tańczy czy raduje się tak jak kiedyś. Oczywiście można zrobić ognisko, zaprosić znajomych i celebrować to święto wraz z nimi. Jednak trzeba pamiętać, że nie będzie ono już tak podniosłe. Jeśli jednak chcemy by to święto, chodź trochę ,było podniosłe to warto pamiętać, że nie powinniśmy go spędzać sami. Zaprośmy zaufaną osobę i świętujmy ten czas wspólnie. Jest to święto radości, dlatego nie powinniśmy być podczas niego sami. Sabbat ten jest przepiękną tradycją naszych przodków, która powinna zostać zapamiętana jako święto radości, pamiętajmy więc by oczyścić zarówno siebie, jak i dom od złych energii. Bądźmy w tym czasie pełni radości i spokoju. Melanie Marquis pięknie o tym pisze w książce Beltane:

„Musimy nie tylko troszczyć się o ziemię i siebie samych, czyli o nasze ciała i wszelkie przyziemne zajęcia, ale musimy także spożytkować nasze magiczne umiejętności, aby poszerzyć granice percepcji i potencjału, aby zamanifestować większe piękno i jeszcze większą szczodrość.”

W Beltane, oprócz rozpalania świętych ognisk, często odwiedzane są źródła wody: studnie, rzeki, jeziora i święte źródła, na znak uczczenia urodzajności ziemi. Woda kojarzona jest z emocjami, intuicją, płodnością i oczyszczeniem. Woda jest doskonałym dodatkiem do wielu uroczystości jako symbol kobiecości, życia, kreatywności i energii Bogini. Podczas Sabbatu Beltane pomyśl o wycieczce do jakiegoś źródła wody w swojej bliższej lub dalszej okolicy. Będąc już na miejscu, podziwiaj jej piękno. Jeśli możesz, nabierz wody w dłonie i pozwól, by przepływała między palcami. Jeśli masz jakieś życzenie, wypowiedz je na głos i zostaw podarek, upewnij się tylko, że nie stanowi on źródła zanieczyszczeń. Właściwym wyborem na ofiary składane podczas Sabbatu Beltane są płody naturalne, takie kwiaty, minerały albo małe ilości nasion dla ptaków. Nazwij uczucia, jakie budzą się w Tobie podczas kontaktu z żywiołem wody. Przyjmij oczyszczenie i siłę kreatywności, jaką Cię obdaruje. Bądź Błogosławiony!

To magiczne święto wyznacza czas symbolicznego zjednoczenia między Bogiem a Boginią, jest czasem przyciągania się przeciwieństw. Melanie Marquis w książce „Beltane” proponuje, aby na Sabbat Beltane stworzyć specjalny ołtarz ognia i wody. Ołtarz ognia i wody to doskonały sposób na uczczenie cyklicznych zmian natury, a jednocześnie będzie on dla Twojego domu dawką magicznej energii.

Ołtarz na sabat Beltane:
Do swojego ołtarza możesz użyć jakiejkolwiek małej platformy. Może to być stolik kawowy, nadstawka pod monitor (sprawdzony bardzo dobry sposób), mały stoliczek, a nawet kartonowe pudełko obciążone wewnątrz książkami lub czymkolwiek zechcesz, byle się nie zapadało. Przykryj ołtarz tkaniną w wiodącym kolorze sabatu Beltane: zieleni i brązu, ponieważ są to kolory związane zarówno z Boginią, jak i z Bogiem, ale odpowiednie będą również kolory żółty, biały, różowy, srebrny czy złoty. Oto powiązania poszczególnych kolorów, nie tylko obrusów na ołtarz, ale też świec, którymi również możesz ozdobić ołtarz:
Zielony: obfitość, płodność, wzrost i rozwój, zdrowie, życie, dobrobyt, roślinność, bogactwo.
Brązowy: zwierzęta, energie ziemi, rodzina, ochrona, bogactwo.
Różowy: piękno, współpraca, zadowolenie, przyjaźń, miłość, pielęgnowanie, romans.
Żółty: komunikacja, marzenie, szczęście, energie solarne.
Biały: energie księżycowe, czystość, moc, ochrona.

Stawiając na ołtarzu świece postaraj się zachować ich parzystą ilość, ofiarowując świece i Bogini, i Bogu. Centralnym punktem ołtarza będzie duża misa wypełniona wodą, do której wniknie energia Bogini i żywiołu wody. Umieść na powierzchni wody pływające świeczki i zapal je, wygłaszając równocześnie inwokację do Boga i żywiołu ognia. A teraz będzie na bogato! Udekoruj resztę ołtarza przedmiotami ze srebra i złota, reprezentującymi odpowiednio Boginię i Boga, Księżyc i Słońce, wodę i ogień – mogą to być Twoje srebrne i pozłacane amulety, najpierw oczyść je np. pod bieżącą zimną wodą, na ołtarzu ognia i wody zostaną naładowane świeżą energią. Na koniec na ołtarzu ustaw kwiaty i inne świeże rośliny, aby dodać koloru. W ten sposób Twój ołtarz jest gotowy, możesz na nim praktykować Magię podczas Sabbatu Beltane.

piątek, 24 kwietnia 2020

Medytacja w Magii lekcja 8/8

Medytacja w Magii…
Part VIII

Podsumowanie cyklu o medytacji… C. D.

Praca z ciałem
Magia operuje nie tylko na umyśle. Przepływ energii odbywa się w ciele, stąd ciało Maga powinno być świadome przepływu energii, a także sprawne, gdyż energia lepiej i łatwiej gromadzi się w ciele zdrowym i silnym. Polecam tu przede wszystkim hatha jogę i/lub sztuki walki - zależnie od temperamentu. Hatha joga to, w uproszczeniu, zbiór ćwiczeń oddechowych oraz pozycji - asan, które utrzymuje się statycznie przez dłuższy czas, wpływając przez to na czakry i przepływ energii w ciele. Ci, których zniechęca i przeraża swoimi wymaganiami stereotyp "jogina" - człowieka, który zakłada sobie jedna nogę na szyje, a drugą dotyka do głowy od tyłu, leżąc na brzuchu itp. uspokajam, że sensacyjny obraz niezwykle trudnych pozycji to obraz jedynie części jogi; podstawowe asany są proste, nie wymagają wielkiego wygimnastykowania i należą do nich na przykład znane nam z naszych własnych zajęć WF-u w szkole pozycje takie jak "świeca" czy skłon tułowia do nóg. Czym się różni joga od zwyczajnej gimnastyki? Położeniem nacisku na oddech i statycznością. W jednej pozycji pozostaje się minutę lub znacznie dłużej, bez "sprężynowania" jak przy ćwiczeniach rozciągających, do jakich jesteśmy przyzwyczajeni. Każda pozycja jest swoistą medytacją z koncentracją na oddechu. Joga doskonale wpływa na sprawność fizyczną i zdrowie, wycisza, długo praktykowana budzi moce magiczne. Niektórzy uczą się jogi z książek, w pewnym stopniu da się, ale dobrze przynajmniej na początku rozpocząć ćwiczenia pod okiem wykwalifikowanego nauczyciela, żeby nie popełniać drobnych, aczkolwiek ważnych błędów. Potem można kontynuować praktykę samemu. Jeśli chodzi o sztuki walki, trzeba znaleźć takiego trenera i taką szkołę, która kładzie nacisk nie tylko na techniczne, fizyczne cechy walki, ucząc "rzemiosła", lecz zwraca uwagę także na jej energetyczny i filozoficzny aspekt. Sztuki walki, będące poszukiwaniem granic własnych możliwości, są bardzo magiczne, jeśli się do nich podejdzie we właściwy sposób - nie jak do metody na skrzywdzenie przeciwnika, lecz jak do metody na odkrycie własnych ograniczeń i możliwości ich pokonania. Poza tym mamy do wyboru tai-chi - chińską gimnastykę będącą ciągiem płynnie i powoli wykonywanych pozycji oraz inne, mniej znane systemy ćwiczeń. Każdy z nich niesie ze sobą coś wartościowego. Powinieneś wybrać wedle swojej intuicji. Jeśli "nie masz serca" do tak egzotycznych rzeczy jak joga czy kung-fu, wybierz taniec, pływanie, aerobik lub inny rodzaj sportu obejmujący całe ciało i wymagający harmonii ruchów. Chodzi o to, aby wtedy, gdy pracuje umysł, nie zaniedbywać ciała. Rozwój musi mieć miejsce na wszystkich poziomach.

Wgląd
Musisz poznać zawartość swojego umysłu, wiedzieć, gdzie leżą ograniczenia narzucone ci przez doświadczenia i wychowanie, skąd się wzięły i jak na nie reaguje twój umysł. Musisz wykonać na siebie pracę psychoanalityka. Obserwuj siebie, przyznawaj się do swoich lęków i złości, badaj je. Jedna z technik są tutaj afirmacje: polegają na przepisywaniu pozytywnego stwierdzenia, które nie jest naszym przekonaniem - na przykład ktoś mający problemy finansowe może pisać "pieniądze pojawiają się w moim życiu łatwo i bez mojego wysiłku", "zawsze dostaje to, czego potrzebuję i pragnę". Dla mnie esencją tej techniki jest tzw. kolumna reakcji - otóż po każdorazowym napisaniu afirmacji wsłuchujemy się w siebie i słuchamy protestów podświadomości. "To głupie". "To nieprawda". "Życie jest ciężkie i nic w nim nie przychodzi łatwo", "rodzice zawsze musieli ciężko pracować" "tyle ludzi jest biednych, że to byłoby niesprawiedliwe, jakby mnie wszystko przychodziło z łatwością" etc. - i te reakcje zapisujemy. Jest to dobry sposób na poznawanie swoich negatywnych przekonań i obciążeń, nad którymi będziemy potem pracować. Jednak pisząc afirmacje należy uważać, aby nie wpaść w automatyzm (co przydarza się większości osób, a skutkuje przyjemną, lecz nie dającą niczego autohipnoza), lecz w każdej chwili zachowywać świadomość, i aby nie pisać ich ze złością i z poczuciem przymusu. Są one przy okazji dobrą techniką ćwiczenia cierpliwości. Możesz też skorzystać z innych technik wyciągania z siebie negatywności - opisano ich wiele, bardziej lub mniej nowatorskich. Ja nade wszystko przekładam wiele, wiele, godzin rozmowy z kimś, kto potrafi kierować rozmową tak, żeby spowodować wypłynięcie negatywności i ograniczeń na wierzch, zrozumienie ich - rozmowy z Mistrzem, Nauczycielem, Prowadzącym który wie, jak myśli kształtują rzeczywistość i wie, jakich ograniczeń gdzie i jak należy szukać. Jednak bez względu na wybór techniki, celem tych praktyk jest zrozumienie mechanizmów rządzących twoja własną psychiką, ścieżek twojej nieracjonalnej i nielogicznej podświadomości, która jest jednocześnie źródłem twojej mocy i z która będziesz musiał umieć się porozumiewać, aby móc efektywnie (nie mylić z „efektownie”) praktykować Magię.

czwartek, 23 kwietnia 2020

Medytacja w Magii lekcja 7/8

Medytacja w Magii…

Part VII

Podsumowanie cyklu o medytacji…
Po okresie gromadzenia wiedzy przychodzi czas wypróbowywania pewnych praktycznych ćwiczeń. Na tym etapie Mag zazwyczaj nie poświęca na swoje praktyki zbyt wiele czasu, są one bardziej dodatkiem do dnia niż jego treścią. Nie ma ustalonego "programu treningu", lecz wypróbowuje różne rzeczy, często nie mając jeszcze dość cierpliwości, aby przez dłuższy czas skupić się na jednej praktyce. Pierwsze praktyki powinny zawierać medytacje, jakąś formę pracy z ciałem oraz wgląd.

Medytacja
Medytacja jest podstawową techniką duchową we wszystkich kulturach i systemach magicznych, praktykują ją buddyści, chrześcijanie - mnisi z zakonów kontemplacyjnych, Magowie, islamscy sufi i indiańscy szamani. Czym jest medytacja? Jest zatrzymaniem się na chwilę, chwilą pełnej świadomości i bez wysiłkowej koncentracji. Istnieje wiele rodzajów medytacji, łatwiejsze i trudniejsze. Wybierz sobie z nich jeden lub kilka, które ci odpowiadają - i praktykuj codziennie. Codzienna medytacja - niechby to było nawet dziesięć minut, choć wspaniale, jeśli możesz znaleźć na to pół godziny - to podstawa duchowego rozwoju. Opowiem o kilku łatwiejszych (te najłatwiejsze bywają też najpotężniejszymi) rodzajach medytacji. Ten krótki spis oczywiście nie wyczerpuje całego bogactwa technik medytacyjnych, lecz na początek w zupełności wystarcza do odnalezienia swojego ulubionego i najbardziej inspirującego rodzaju medytacji.

Obserwacja myśli
W tej medytacji siedzisz - i nie starasz się wyciszyć myśli, lecz je obserwujesz. Widzisz je, jakbyś był niebem obserwującym przepływające po nim chmury. Jeśli pojawią się uczucia - też uświadom sobie: "o, to jest lęk, to jest wstyd, a tamto to złość, wywołana przez tamtą myśl". Myśli, w ten sposób potraktowane, zaczynają same powoli znikać, aż do zupełnego wyciszenia umysłu. Jest to ćwiczenie w panowaniu nad swoimi myślami, uczy umiejętności wyciszania się na zawołanie.

Obserwacja oddechu
Koncentrujesz się na swoim oddechu. Nie robisz z nim niczego szczególnego - nie zmieniasz sposobu oddychania, oddychasz tak, jak zazwyczaj, jak ci najwygodniej. Jednak kiedy wdychasz, bądź świadomy tego, że wdychasz, bądź cały tym wdychaniem, podobnie wtedy, gdy wydychasz lub gdy pojawi się chwila bezdechu. W twoim umyśle nie powinno być nic poza oddechem. To bardzo potężna medytacja - rozwija świadomość energii i zdolność kierowania nią, może wprowadzić w odmienne stany świadomości.

Medytacja ze świecą
Ogień ma wielką moc, oczyszcza i pobudza energie. Ta medytacja polega na wpatrywaniu się w płomień świecy lub w płonące ognisko. Nic nie myślisz, obserwujesz. Wchodzisz w kontakt z ogniem. Ta medytacja uczy koncentracji i oczyszcza umysł, działa też na czakrę trzeciego oka.

Medytacje z energiami
Jest to cała grupa medytacji pośrednich między medytacją a wizualizacją, polegają one na wyobrażaniu sobie światła - lub przedstawionej w inny sposób energii - przepływającego na różne sposoby przez ciało i napełniającego je. Najprostszym rodzajem tej medytacji, który można stosować zawsze, jest napełnienie w umyśle swojego ciała czystym, białym lub złotym (można eksperymentować z innymi kolorami, ale dobrze jest wtedy wiedzieć, co oznaczają) światłem. Bardziej skomplikowane odmiany, opisywane w wielu książkach, wymieniają określoną kolejność napełniania ciała energią, koncentracje na poszczególnych punktach ciała itp. Taka medytacja ma działanie energetyzujące, może mieć też uzdrawiające.

Skupienie na wrażeniach zmysłowych
W tej medytacji skupiamy się na obrazie, dźwięku lub wrażeniach dotykowych (np. odczuciu naszego ciała naciskającego na krzesło, na którym siedzimy, dotyku ubrania, jakie nosimy), eliminując z umysłu wszelkie inne myśli i pozwalając obserwowanemu wrażeniu w całości wypełnić umysł. Ten rodzaj medytacji, praktykowany odpowiednio długo, rozwija percepcje pozazmysłową.

Medytacja w codziennym życiu
Medytacja to bycie tu-i-teraz, świadomość tego, co się robi. Podczas zwykłych, nudnych czynności dnia codziennego nie odbiegaj myślą, nie fantazjuj, tylko skup się na tym, co robisz, jakby zależało od tego los twój i całego świata i jakby nic poza tym nie istniało. To też będzie medytacja.

Medytacja z mantrą
Istnieją pewne dźwięki, których wibracje wprowadzają umysł w medytacyjny stan i rozwijają jego zdolności. Najsłynniejszą mantrą jest sylaba "om", właściwie "a-u-m", jest też wiele innych; w tej medytacji skupiamy się na śpiewanej przez nas lub kogoś innego mantrze. Sfera działania medytacji będzie zależała od doboru mantry.

Medytacja nad ideą
Weź jakieś pojęcie, coś dobrego i wzniosłego - np. odwagę, miłość, wolność, szczerość, bezpieczeństwo itp. - i skup się na tej cesze, rozmyślaj nad nią, staraj się poczuć, co ona oznacza, wyobrażaj sobie siebie i wszystkich wokół obdarzonych tą cechą i badaj, jakie to wywołuje w tobie odczucia. Jest to sposób na rozwinięcie w sobie cech, nad którymi medytujesz.
Jeśli chodzi o kwestie techniczne - nie trzeba, wbrew popularnemu mniemaniu, siedzieć w lotosie lub innej, równie skomplikowanej pozycji. Ważne jest tylko to, aby kręgosłup był wyprostowany, a pozycja ciała stabilna - można siedzieć na krześle, można leżeć, można siedzieć po turecku lub usiąść na swoich piętach. Pozycja powinna być dla nas na tyle wygodna, aby fizyczny dyskomfort nie był przeszkodą w skupieniu. Jednocześnie warto rozciągać ścięgna, by nauczyć się pozycji lotosu - w niej ciało i umysł są maksymalnie zharmonizowane i zrównoważone. Ręce i nogi nie powinny być skrzyżowane - to zaburzałoby przepływ energii. Można umieścić lewą dłoń w prawej tak, by stykały się kciuki, można złożyć dłonie jak do modlitwy, można rozłożyć ręce na boki dłońmi do góry, można położyć dłonie na kolanach. Znajdź te pozycje, w której czujesz się najnaturalniej.

środa, 22 kwietnia 2020

Medytacja w Magii lekcja 6/8

Medytacja w Magii…

Part VI

Medytacja z opadami śniegu…
Tak mi się dzisiaj nasunęło … nie mam pojęcia dlaczego ;p Kolejna technika o którą opiszę jest medytacją jednocześnie pozwalającą pozbyć się nie tylko stresu, ale i "złości" na pogodę, czyli aurę wokół nas. Medytacja z opadami śniegu jest medytacją specyficzną i tu każdy może ją różnie odbierać. Dlaczego tak jest? Nie o to chodzi, że każdy z nas jest inny i ma inne "humory", ale my sami jedną i tę samą medytację w różnych okolicznościach będziemy odbierać inaczej. Np. jadę na zimowy wypoczynek, pełno śniegu, stale i stale pada a my się cieszymy, że tak pięknie, że na narty, sanna, jednak ta sama sytuacja w miejscu zamieszkania będzie często odbierana inaczej i narzekamy stresując się, a przecież na to czy pada śnieg nie mamy żadnego wpływu, a tu marudzimy: "znów muszę odśnieżać przejścia bo śniegu dużo, odmieść samochód bo zasypało" i znów wiele negatywnych myśli powstaje w naszych umysłach. I zazwyczaj nie pomyślimy o tym jak sobie pomóc, tylko się blokujemy negatywnymi myślami, a z tego osłabienie organizmu, pogorszenie samopoczucia, co za tym idzie obniżenie Wibracji. Aby temu zaradzić zaprzyjaźnij się z opadami i zobacz co w nich „dobrego”. Powiecie: "a co dobrego z opadów śniegu i zasp" - ale czy i temu nie można zaradzić, za dużo opieszałości w nas samych, a przecież każdy z nas za coś odpowiada, nie tylko dla siebie ale za całe nasze ziemskie bytowanie. Zastanów się ile jest negatywnego postrzegania, a z tym negatywnej energii zbierającej się dookoła i właśnie między innymi ściągającej samo „zło” na ludzkość. Musisz wytworzyć w sobie pozytywne uczucie do sytuacji i nie pozwolić na biadolenie. Wizualizacja, którą stworzysz będzie miała wpływ na całą sytuację wytworzoną w twoim umyśle. Dlatego warto te medytacje stosować nie poddawać się niechęci na istniejące okoliczności i zmienność otaczającej nas aury. Zaprzyjaźnij się ze śniegiem, a przekonasz się jaka to doskonała część naszego luksusu w życiu codziennym.

I część
Wybierz spokojne miejsce, tak aby ci nikt nie przeszkadzał w medytacji, oddychaj równomiernie, starając się eliminować wszystkie sugestie napływające do twego umysłu,zamknij oczy i pozwól sobie na relaksację całego ciała wyobrażaj sobie jak się rozluźniasz, jak ci dobrze; jesteś spokojny; zupełnie spokojny ;weź trzy głębokie oddechy; obserwuj powietrze, które przenika całe twoje ciało ...
Zastanów się nad sobą; wyrzuć z siebie natrętne myśli niepewności, bojaźliwości; jesteś silnym, prawym człowiekiem; jestem nim ...

II część
Zobacz siebie (wizualizuj to podanie) jak idziesz ulicą i gęsto pada śnieg; jakie masz odczucie; dlaczego tak myślisz; zobacz jak wyglądasz; jak jesteś ubrany; jaka jest wokół ciebie droga; jeśli ci coś przeszkadza np. zimno to dlaczego ...
Teraz odrzuć te rozważania; wyciągnij rękę; bez rękawicy; płatki śniegu padają na twoją dłoń; czujesz ich miękkość; ich ciepło rozchodzące się po całym twoim ciele; ciepło kojące całą niechęć do sytuacji opadu
Śnieżynka szybko znika z twojej dłoni; stopniała? Nie, jest wewnątrz ciebie; jest częścią twego ego; zaprzyjaźnij się z nią; na dłoni widzisz następną i następną; wesoło mrugają; znikają od twego wewnętrznego ciepła, które tkwi w tobie; ciepła radości; co odczuwasz? Teraz wiesz; na pewno już wiesz; ja uwielbiam śnieżynki; nie groźny jest opad; mróz, zimno; moje wewnętrzne szczęście; moje wewnętrzne ciepło; daje radość; spójrz w koło; jaki świat jest piękny; w tej bieli śni
Wibracja koloru bieli, w której zawarte są wszystkie barwy; przenika mnie czuję się szczęśliwy, radosny; teraz wiem, że każda pora roku jest mi potrzebna; chłonę wibracje regenerujące moje ciało; umysł
Jestem szczęśliwy; zdrowy i pełen zapału
Rozumiem siebie i każdą niechęć, która się we mnie pojawia
Teraz zauważ: jaki to ma wpływ na spokój twego umysłu?
Postanów: Postanawiam dzień po dniu redukować każdą sytuację stwarzając zbędny stres mego umysłu
Uwielbiam świat który mnie otacza; Uwielbiam zimę
Wszystko jest wokół mnie przyjazne
Moje śnieżynki są orędownikami przyjaźni z całymi zastępami śnieżynek

III część
Stwórz sytuację dowolną np. jak brodzisz w śniegu, ulepiłeś bałwana; uśmiech, radość; sanna, spacer po ośnieżonych ulicach; jak biało; pięknie; jestem szczęśliwy; naprawdę szczęśliwy
Weź trzy głębokie oddechy i otwórz oczy…
Analogicznie można w medytacji umieścić opady deszczu czy też mgłę. Medytacja ta pozwoli Wam znaleźć niedociągnięcia np. w ubiorze, w odżywianiu się i często wskazuje dlaczego tak cierpisz gdy jest zimno i pada śnieg czy deszcz. Sami musimy dbać o nasze szczęście i zadowolenie…

Powodzenia

wtorek, 21 kwietnia 2020

Medytacja w Magii lekcja 5/8

Medytacja w Magii…

Part V

Przedstawiam Wam jeszcze trzy techniki medytacje, dwie różniące się jedynie układem dłoni:

666OK: jest układem, gdzie kciuk i palec wskazujący łączymy opuszkami tworząc pierścień (Uroboros), a pozostałe lekko zgięte w łuk, nie stykają się. Dalszy przebieg jest taki sam jak w przypadku techniki „Bóg Seth". Tylko i wyłącznie obserwujemy wydarzenia. Możemy zasilić Trzecie Oko, jak również Otchłań sercem.

Fractal Pyramid: jest techniką łączącą dłonie i kciuki w piramidę. Kciuki tworzą jej wierzchołek i znajdują się lekko nad pępkiem. Reszta złączone tworzą podstawę. Łokcie w linii prostej tworzą podstawę piramidy, a głowa (wyprostowana) jest jej wierzchołkiem.

Oraz trzecią znacznie ciekawszą:
Medytacja regresywna, służąca przypomnieniu sobie przeszłych inkarnacji…
Powinno się wykonać tę medytację w obecności drugiej osoby, by mogła nam potem powtórzyć to, co mówiliśmy, gdyż jest możliwe, że po wyjściu z głębokiego transu niewiele będziemy pamiętać. Najpierw odpraw jakiś rytuał ochronny (możesz po prostu wyobrazić sobie wokół siebie kulę białego światła). Połóż się. Poniższe polecenia mogą być wypowiadane przez drugą osobę lub możesz je sobie mówić w myśli. Wyobrażenia muszą być dokładne, poświęć na nie wiele czasu, zatrzymuj się nad każdym z nich, dopóki nie uznasz, że jest już realne, daj sobie na to czas. Wyobraź sobie olbrzymią, przepiękną, starą bibliotekę o wymyślnej architekturze (daj się ponieść wyobraźni). Wiedzie do niej dziesięć gigantycznych stopni schodów. Bardzo, bardzo powoli wejdź po nich, licząc każdy z nich - to wprowadzi cię w stan medytacji. Gdy już dojdziesz do drzwi, wyobraź sobie na nich dużą kołatkę. Zapukaj do drzwi. Ktoś ci otworzy - to twój duch przewodnik.
Powiedz mu, co chciałbyś zobaczyć - któreś ze swoich przeszłych żyć czy też coś konkretnego co się kiedyś wydarzyło, bądź po prostu to, co w tej chwili powinieneś wiedzieć. W tym miejscu możesz mieć dłuższą rozmowę ze swoim przewodnikiem - może on(a) być zainteresowany tym, jak tę informację wykorzystasz itp. i zadawać ci inne pytania. Jeśli ci nie odmówi, zapytaj go, jak możesz tę informację uzyskać. Wyobraź sobie za przewodnikiem kolejne drzwi - niech cię przez nie przeprowadzi. Poprowadzi cię do innego pokoju, gdzie usiądziesz. To, co będzie się działo teraz, zależy od tego, czy jesteś wzrokowcem, słuchowcem czy też najmocniej działa na ciebie słowo pisane. Może dostaniesz do ręki książkę, może album z cyklem obrazów, może pojawi się przed tobą ekran, na którym wyświetli się film, a może twój przewodnik usiądzie przed tobą i ci opowie to, co zawiera odpowiedź na twoje pytanie. Gdy się dowiesz, czego chciałeś, podziękuj przewodnikowi. Wyjdź tą samą drogą, którą wszedłeś , ponownie odliczając schody, tym razem do tyłu - pomoże ci to wyjść z transu. Zapytaj się swojego towarzysza, co mówiłeś, lub, jeśli pamiętasz swoje wyobrażenia, spisz je lub opowiedz na głos. Cytat: Według tradycji w hinduizmie i buddyzmie, ludzie którzy są na wystarczającym poziomie rozwoju mogą wejrzeć do swoich poprzednich inkarnacji. Według tych tradycji zwykły człowiek nie podążający ścieżką duchową może najwyżej mieć co do poprzednich inkarnacji przeżycia typu deja vu (silne przekonanie że coś już kiedyś się widziało lub doświadczyło tego samego), lub też mieć sny w których jest się kimś innym niż na jawie. Metody do poznania przeszłych wcieleń są różne, ale warunkiem skuteczności we wszystkich przypadkach jest głęboka fizyczna i psychiczna relaksacja. Prostym sposobem jest w stanie głębokiego relaksu tuż przed zaśnięciem powtarzanie np. "teraz zasypiam, - we śnie przeżywam moje poprzednie wcielenie, a po przebudzeniu będę pamiętał wszystko." Innym sposobem jest patrzenie w kryształową kulę (lub okrągły szklany pojemnik wypełniony wodą), za którą stoi zapalona świeczka, lub tylko samo wpatrywanie się w płomień świecy. Należy postanowić sobie, że celem tego wpatrywania się będzie dojrzenie obrazów własnej minionej egzystencji. Gdy jakieś obrazy zaczną się nam ukazywać , przyglądamy się im całkowicie w sposób bierny, ale skoncentrowany. Pozwalamy rzeczom "dziać się" - nie rozmyślamy o obrazach, nie analizujemy - tylko jesteśmy obserwatorami bez żadnej emocji. Sukcesem jest cierpliwość, wytrwałość i motywacja. Nie zrażamy się jeśli nie od razu pojawią się obrazy. Może to stać się dopiero za jakiś czas, ale jeśli jesteśmy zdecydowani poznać naszą przeszłość - poprzednie inkarnacje, to z pewnością wytrwałość doprowadzi nas do sukcesu. Innym sposobem jest regresja w transie hipnotycznym z przewodnikiem (druga osoba wprowadzająca nas w trans) lub samemu za pomocą autohipnozy. Sesja autohipnozy (relaksacja i wchodzenie w trans) może być wcześniej przygotowana i nagrana dyktafonem w telefonie i odtwarzana przez słuchawki. W przypadku pomocy przewodnika, czyli drugiej osoby wprowadzającej nas w trans włączamy nagrywanie by po sesji można było odsłuchać i przeanalizować wypowiadane słowa. Gdy sesję prowadzimy samodzielnie to albo w sesji dajemy polecenie zapamiętania obrazów po wyjściu z transu, lub polecenie opisywania na głos widzianych obrazów - wizji (wtedy przed założeniem słuchawek na uszy uruchamiamy nagrywanie na osobnym sprzęcie).
Powodzenia